Bośnia i Hercegowina zamknęła granicę dla polskiego drobiu. Decyzja weszła w życie 18 marca 2026 roku i obejmuje towary pochodzące z pięciu województw: lubuskiego, kujawsko-pomorskiego, warmińsko-mazurskiego, wielkopolskiego i zachodniopomorskiego. Powodem jest obecność wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI) w Polsce.

Czego dokładnie nie można wysłać do Bośni

Zakaz obejmuje szeroki katalog towarów. Przede wszystkim żywy drób — kury, indyki, kaczki, gęsi — ale też ptaki bezgrzebieniowe: strusie, emu, nandu i kiwi. Do listy dołączają dzikie ptaki łowne oraz wszelkie ptaki trzymane w klatkach, nawet te przewożone jako zwierzęta towarzyszące.

Blokada dotyczy też piskląt jednodniowych oraz jaj — zarówno wylęgowych, jak i konsumpcyjnych. Zakaz obejmuje zarodki drobiu i dzikich ptaków łownych, a także świeże i mrożone mięso drobiowe, mięso strusi i podobnych gatunków oraz mięso dzikich ptaków łownych.

Nie pojadą do Bośni również produkty z mięsa drobiowego ani inne produkty pochodzenia zwierzęcego od ptaków — niezależnie od tego, czy mają trafić do spożycia przez zwierzęta, do przemysłu czy do rolnictwa. Zakaz obejmuje też niespreparowane trofea myśliwskie od ptaków oraz niespreparowane pióra lub ich części.

Co nadal może jechać za granicę

Bośniackie przepisy przewidują cztery kategorie wyjątków. Pierwsze to hermetycznie zamknięte konserwy drobiowe i z dzikich ptaków, które podczas produkcji przeszły sterylizację na poziomie co najmniej FO 3 — to parametr technologiczny określający stopień zniszczenia drobnoustrojów w procesie termicznym.

Drugie to produkty jajeczne poddane obróbce cieplnej — jajka w proszku, produkty pasteryzowane lub sterylizowane. Trzecia kategoria to produkty, w których w trakcie obróbki cieplnej osiągnięto wewnątrz produktu co najmniej 70°C.

Czwarty wyjątek to pióra i części piór, ale tylko te, które zostały poddane obróbce parą wodną lub inną metodą gwarantującą eliminację czynników chorobotwórczych — i które mają na to stosowną deklarację. Bez dokumentacji potwierdzającej obróbkę pióra nie przejdą przez granicę.

Dla eksporterów z województw objętych zakazem oznacza to jedno: każda wysyłka do Bośni i Hercegowiny wymaga teraz weryfikacji, czy towar mieści się w którymś z tych wyjątków i czy jest odpowiednio udokumentowany.